Cześć !
Jeeej, dawno mnie tu nie było… ale ostatnio często myślałam nad tym, żeby coś tutaj napisać. Tak się złożyło, że wczoraj rozmawiałam z Alicją na ten temat i jakoś mnie to zmobilizowało do napisania posta. A więc…
Co u mnie ?
Od czasu, kiedy jeszcze regularnie prowadziłam bloga dość sporo się wydarzyło, pozmieniało. Zmieniło się przede wszystkim moje nastawienie do ludzi, do samej siebie, do życia. Wiem, jak to wygląda i jak może się to niektórym wydawać, że 15-latka pisze o życiu. Mnie osobiście też to strasznie denerwuje, jak osoby młodsze jeszcze ode mnie piszą jakie to życie jest złe, że nie ma sensu i tego typu rzeczy zwłaszcza, że taki człowiek prawdopodobnie nie ma jakiegoś poważnego powodu, aby tak myśleć… Ale wracając do tematu. Tak, zmieniło się moje nastawienie do życia (jakkolwiek banalnie to brzmi). Widzę to sama po sobie, że inaczej się zachowuję, staram się myśleć pozytywnie i nie smucić się tak jak wcześniej. Co jeszcze… ogólnie trochę się działo. Przede wszystkim, chyba dowiedziałam się nareszcie co to jest prawdziwa przyjaźń, ale też jacy niektorzy ludzie są fałszywi, żałośni i głupi. Po prostu głupi, nie da się tego inaczej nazwać… W szkole… nawet nie jest najgorzej, trochę mam już dość ciągłych kartkówek, sprawdzianów, prac domowych, ale z drugiej strony cieszę się że jest jak jest. Średnia nie jest taka zła, jak się spodziewałam. Mam nadzieję, że uda mi się ją chociaż utrzymać a najlepiej poprawić, żeby oceny na świadctwie były jak najlepsze, wiadomo.
Me, myself and I.
Ostatnie 3-4 miesiące pokazały mi jaką jestem osobą. Zauważyłam, jakie błedy popełniam, jak się zachowuję i doszłam do wnisku, że jestem okropna. Cały czas staram się pracować nad pewną kwestią, ale ciężko mi jest sobie z tym poradzić. Ciągle widzę, że robię coś źle, ale za każdym razem jest tak, że najpierw coś powiem lub zrobię a później pomyślę. Przepraszam.
Pomóżcie mi się jakoś ogarnąć ;c.
No ale dobra, nie będę zawracać Wam głowy moimi bzdurnymi przemyśleniami. Haha, kogo ja oszukuję, pewnie i tak nikt już tutaj nie zagląda. No ale, przynajmniej mogłam się wygadać a przy okazji pomyśleć nad pewnymi sprawami.
Okayy, to ja zmykam. Może jeszcze kiedyś tu wpadnę. Spodziewajcie się posta tak na przełomie maja/czerwca, kiedy dopadnie mnie wiosenno-letni optymizm i chęć do działania :D
Dobranoc :*
saklhfaslfjasklfajslf a
OdpowiedzUsuńKamila dodała posta.
OMG
co się dzieje ?!
nie no, dobra, żartowałam.
wiedziałam, że dodasz :3
SOOŁ, dzienks!