czwartek, 28 sierpnia 2014

Jaki będzie następny przepis Kamili? :)

Hej, cześć, siemano Wam wszystkim ludzie!
Wczoraj Kamila poprosiła mnie o to, żebym napisała coś na jej bloga. Więc teraz siedzę i piszę, chociaż mogłabym opublikować to, co napisałam wczoraj. Ale mi się nie podoba i dostaniecie inną wersję.
W sumie to nie wiem, o czym miałabym tutaj pisać. Opisywać historię tego, jak się poznałyśmy? Znamy się praktycznie od zawsze, jesteśmy sąsiadkami, nie lubiłyśmy się w podstawówce (odwieczna walka pomiędzy "baranami" i "aniołkami"), jeździmy razem do szkoły. Sprzedawałyśmy nawet razem w sklepiku! Jeny, jak tam zimno było, to sobie nikt nie wyobraża. No może Kuba, który siedział z nami na długich przerwach. Czasami. W każdym bądź razie, zimny sklepik zbliża ludzi, zwłaszcza, jeśli ma się jeden grzejący kaloryfer i nieszczelne okno. Kamila oczywiście w sklepiku miała katah 24/7/365 (365 bo jestem leniwa i nie chce mi się odliczać wakacji- zresztą Kamyk ma katah cały rok). 
Kamyszon mówi, że jest beztalenciem kulinarnym czy coś (w poście o rogalikach tak zaważyłam), to jest to KŁAMSTWO! Robi świetne rogaliki (♥), murzynka (♥), pizzę (♥), babeczki (♥), naleśniki z kurczakiem (♥)... mam pisać dalej, czy już się zaśliniliście? Serio, pyszne są. I już wiem, jakie posty nadchodzą na Kamili blogu! Ha! Ha! Ha! W sumie to miałam gdzieś przepis na naleśniki z kurczakiem, ale gdzieś zapodziałam, jak zwykle zresztą. Kamila, czekamy!
Pisałam już, że Kamyczek jest Dobrą Duszyczką? Pojechała po ciuchy, 3 domy i drogę dalej, dla Wiktorii, która wpadła do oczka u Huberta. To było śmieszne. Razem grillowałyśmy u Julki, bo chłopacy jakoś nie chęci przygrillować nam jedzonka. U Huberta też grillowałyśmy? Nie pamiętam, szczerze mówiąc. 
Ale pamiętam jak oglądałyśmy gwiazdy, robiłyśmy sobie słitki w nocy i lampa dawała po oczach, grałyśmy w Twistera z Julką, ale było ciemno i mało co widziałyśmy. Fajnie było. Kiedy powtórka? 
Ogólnie z Kamyszkiem jesteśmy English native speakers, więc wiecie...
Sucho jak na Saharze. Dobra, nie umiem opowiadać żartów... Chcecie o żyrafie? 




Takie tam my na wycieczce. 
To ja już kończę. Czekamy jeszcze na post Kuby i będzie supcio! <3 

2 komentarze: